Szkoły w Tanzanii
Podczas mojej podróży po Tanzanii miałam okazję odwiedzić kilka szkół, zarówno w małych miastach, jak i w dużych aglomeracjach, takich jak Dar es Salaam. Różnice między tymi szkołami są ogromne i odzwierciedlają zróżnicowanie ekonomiczne oraz społeczne kraju.
W Tanzanii edukacja jest teoretycznie bezpłatna i obowiązkowa, natomiast mimo tego wielu rodziców nie stać na to, aby ich dzieci regularnie uczęszczały do szkoły. Rodzice muszą pokryć koszty związane z zakupem mundurków, butów oraz wyprawki szkolnej. Dodatkowo, dziecko potrzebuje jedzenia podczas dnia szkolnego, co stanowi kolejne obciążenie finansowe. Kolejnym problem który komplikuje sytuację jest wszawica. W Tanzanii, z powodu trudności w zwalczaniu tego problemu, wszystkie dzieci, w tym dziewczynki, muszą być ogolone prawie na łyso, aby móc uczęszczać do szkoły. Jeśli rodziców nie stać na wizytę u fryzjera, a dziecko pojawi się w szkole z odrośniętymi włosami, jest ono karane.
Szkoły w małych miastach, które odwiedziłam, borykają się z wieloma problemami. Przepełnione klasy, brak wystarczającej liczby nauczycieli oraz niedostateczne wyposażenie to codzienność. W takich miejscach dzieci często siedzą na podłodze, brakuje miejsca, ławek i krzeseł, a podstawowe materiały dydaktyczne są luksusem. Najbardziej przepełniona szkoła jaką widziałam znajduje się w Kigomie, gdzie w jednej klasie uczyło się około 100 dzieci. Nauczyciele, mimo trudnych warunków, starają się jak najlepiej przekazywać wiedzę, ale brak zasobów znacząco utrudnia ich pracę. W tak przepełnionych klasach indywidualne podejście do ucznia jest niemożliwe, co negatywnie wpływa na jakość edukacji. Dzieci, które mają szczęście chodzić do szkoły, często nie wynoszą z niej zbyt wiele. Z kolei w dużych miastach, takich jak Dar es Salaam, sytuacja jest nieco lepsza. Szkoły są lepiej wyposażone, a klasy mniej przepełnione. Jednak i tu nie brakuje wyzwań. Dostęp do edukacji jest łatwiejszy, ale nadal wiele dzieci z ubogich rodzin zmaga się z barierami finansowymi.



Praca na roli zamiast wykształcenia
Na wsiach dzieci w większości muszą pomagać rodzicom w codziennych obowiązkach. Praca na roli jest nieodłącznym elementem życia na wsi. Z powodu braku nowoczesnych narzędzi rolniczych oraz ograniczonego dostępu do mechanizacji, większość pracy na polach jest wykonywana ręcznie a dzieci często są angażowane w pomoc przy uprawach, zbiorach oraz opiece nad zwierzętami gospodarskimi. Dodatkowo, opieka nad młodszym rodzeństwem jest często koniecznością, zwłaszcza gdy rodzice są zajęci na polu. Ta praca jest niezbędna do przetrwania rodziny, zwłaszcza w okresach intensywnych prac polowych, kiedy to każde dodatkowe ręce są na wagę złota. Te obowiązki sprawiają, że regularne uczęszczanie do szkoły staje się niemożliwe.
Nawet jeśli rodzice są w stanie posłać swoje dzieci do szkoły, codzienne dotarcie do placówki edukacyjnej jest ogromnym wyzwaniem. Na wsiach szkoły często są oddalone o kilka kilometrów od domów uczniów. Dzieci muszą wstawać bardzo wcześnie, aby pokonać tę odległość pieszo, co bywa męczące i niebezpieczne, zwłaszcza w trudnych warunkach terenowych i pogodowych.
