O mnie

Mam na imię Monika. Jestem 37-letnią mamą dwóch wspaniałych nastolatek oraz szczęśliwą żoną. Pochodzę z miasta Krosna na Podkarpaciu znanego na całym świecie z wyrobów szklanych, natomiast obecnie mieszkam pod Krosnem, w domu, który wybudowaliśmy 7 lat temu wkładając w niego całe serce. Jestem osobą pełną pasji, marzeń i zaangażowania. W moim życiu nie brakuje różnorodności ani nie ma miejsca na nudę. Razem z rodziną dzielimy miłość do zwierząt i spędzenia wspólnie czasu. Pomimo zabieganej codzienności związanej z pracą oraz codziennymi obowiązkami mamy czas na to, aby pomagać tym, którzy tego najbardziej potrzebują.

Jak to się zaczęło?

Już jako nastolatka marzyłam o podróży do Afryki południowej. Fascynowała mnie kultura i historia tego kontynentu. Moje marzenia i pragnienia rozwijały się razem ze mną. Po latach będąc już dorosłą kobietą postanowiłam spełnić te marzenia. W 2022 roku, kiedy świat toczył walkę z pandemią i większość krajów była zamknięta na turystów szukaliśmy bezpiecznego oraz ciepłego miejsca na spędzenie ferii zimowych z dziećmi. Okazało się, że Zanzibar oferował wszystko czego potrzebowaliśmy i tak zaczęła się moja pierwsza przygoda z Afryką. Zrobił na mnie ogromne wrażenie, piękne plaże, ciepły ocean, wspaniali ludzie, ale nadal czułam niedosyt. Zanzibar jest wyspą bardzo turystyczną, a ja chciałam zobaczyć prawdziwe życie mieszkańców. Powiedziałam do męża, że na pewno wrócę do Afryki aby w pełni spełnić swoje oczekiwania ale nie spodziewałam się że będzie to jeszcze w tym samym roku.

Jadąc na farmę przypraw z lokalnym przewodnikiem, zatrzymaliśmy się w szkole, aby zobacz jak na Zanzibarze wygląda edukacja.

Na Zanzibarze spędziliśmy urlop na zwiedzaniu wyspy oraz korzystaliśmy z pięknej pogody. Przez tak krótki czas udało nam się zobaczyć lokalną szkołę, wioskę rybacką, targ rybny, mogliśmy popływać z żółwiami, zobaczyć na żywo wieczorny taniec Masajów, być w domu w którym urodził się Freddie Mercury (obecnie znajduje się tam muzeum) zwiedziliśmy również lokalną wytwórnię kosmetyków, a także obserwowaliśmy pracę na Krośnie tkackim i mogliśmy uczestniczyć w zbieraniu alg.

Skorzystaliśmy również z ofert lokalnych przewodników, którzy pokazali nam:

  • Stone Town – Kamienne Miasto, jest zabytkową częścią miasta Zanzibar, wpisaną na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Słynie z wąskich uliczek, zabytkowych budynków i bogatej mieszanki kultur, w tym arabskiej, perskiej, indyjskiej i europejskiej. Znajdują się tam ważne zabytki, takie jak Dom Cudów, dawna rezydencja sułtana Zanzibar, oraz Katedra św. Józefa.
  • Nungwi – to popularna miejscowość turystyczna na północnym wybrzeżu Zanzibaru, znana z pięknych plaż, turkusowej wody i doskonałych warunków do nurkowania i snorkelingu. Można tam również zobaczyć tradycyjne łodzie dhow, które są wciąż w użyciu przez lokalnych rybaków.
  • Prison Island – znana również jako Changuu Island, leży ok. 6 km na północny zachód od Stone Town. Wyspa była kiedyś używana jako miejsce kwarantanny dla chorych oraz więzienie. Dziś jest popularnym miejscem wycieczek, gdzie można zobaczyć gigantyczne żółwie Aldabra, które zostały tam sprowadzone z Seszeli.
  • Park Narodowy Jozani – jest jedynym parkiem narodowym na Zanzibarze, znany przede wszystkim z występowania endemicznego gatunku małp – gerezy rudej. Park obejmuje lasy namorzynowe, łąki i tereny bagienne.
  • Farma przypraw – Zanzibar jest znany jako Wyspa Przypraw ze względu na swoje bogate plantacje przypraw, takie jak goździki, cynamon, gałka muszkatołowa i pieprz. Wycieczka na farmę przypraw to popularna atrakcja, podczas której można odwiedzić plantacje przypraw, poznać proces ich uprawy i zbioru oraz spróbować świeżych przypraw i owoców m.in. duriana
  • Restauracja The Rock – to jedna z najbardziej ikonicznych restauracji na Zanzibarze, słynąca z wyjątkowej lokalizacji. Znajduje się na maleńkiej skale na Oceanie Indyjskim, niedaleko wioski Pingwe na wschodnim wybrzeżu Zanzibaru. Restauracja jest dostępna pieszo podczas odpływu, a w czasie przypływu można do niej dopłynąć łodzią. Goście mogą podziwiać zapierające dech w piersiach widoki na ocean z każdego miejsca w restauracji. The Rock oferuje niezapomniane wrażenia, szczególnie podczas zachodu słońca.

Jak ponownie znalazłam się w Tanzanii?

Od dłuższego czasu śledziłam na Facebooku profil mnicha, który jako wolontariusz pracował w Tanzanii. Jego posty pełne refleksji i zaproszeń do odwiedzin, stopniowo budziły we mnie coraz większe zainteresowanie. Po jakimś czasie zdecydowałam się do niego napisać. Nasza korespondencja trwała jakiś czas, a jego życie było na tyle inspirujące, że po głębokich przemyśleniach, podjęłam decyzję: polecę do Tanzanii! Przedyskutowałam tę kwestię z mężem i dziećmi, i ku mojej radości nie tylko nie mieli nic przeciwko, ale wręcz mnie zachęcali do tego wyjazdu. Czułam pewien niepokój, czy poradzę sobie w tamtejszych warunkach. Nie byłam pewna, co powinnam zabrać i jak odpowiednio przygotować się do tej podróży. Miałam wiele pytań i wątpliwości dotyczących kultury, klimatu oraz codziennego życia na miejscu. Próbowałam zdobyć jak najwięcej informacji, ale i tak czułam, że nie jestem w pełni gotowa na to wyzwanie. W każdym razie klamka zapadła, bilet kupiłam w jedną stronę, nie wiedząc, jak długo będę w stanie wytrzymać w warunkach skrajnego ubóstwa, które tam panowały. Od zakupu biletu do wylotu miałam tydzień na przygotowanie się do podróży mojego życia, bez znajomości języka angielskiego, bez zalecanych szczepień, bez najbliższych mi osób, do człowieka którego znałam tylko z Facebooka…

Podobne wpisy